Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lulu w ogrodzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lulu w ogrodzie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 kwietnia 2016

Balkon dla romantyczki vol.1

Wiosna puka nam w okna, co prawda trochę deszczowo i z temperaturą nieporywającą, ale jednak maj na karku do czegoś zobowiązuje.... Mianowicie do zadbania o swój malutki, tyciusieńki, ale jednak balkon! :)


Dwa lata temu opanowały nas marynistyczne klimaty, w zeszłym roku nie miałam większej weny ze względu na fasolkę, która się z końcem kwietnia wykluła, ale teraz marzy mi się balkon z małą nutką romantyzmu.

O tak, będzie na nim przewaga bieli i pasteli, mięta, pudrowy róż...a do tego różowe kwiaty, lawenda, i poduchy w angielskie romantyczne róże prosto z katalogu Green Gate :D

Na początek trochę inspiracji, a już za chwilę zabieram się do działania! Niech no tylko słonko trochę mocniej przygrzeje :)















Źródło zdjęć: Pinterest

Do przeczytania,
Lulu

poniedziałek, 14 lipca 2014

Wakacje bez urlopu...

No tak, niestety w tym roku nie będzie nam dane wypocząć beztrosko na piaszczystych plażach...obowiązki są nieubłagane, ale jest plan na zimę, więc jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, może wtedy złapiemy większy oddech.
Tymczasem mamy wakacje i nie zamierzam ubolewać z powodu braku urlopu. Mi wystarcza weekend w głuszy, zaczerpnięcie świeżego powietrza, pobycie razem. Dlatego wszyscy zapracowani jednoczymy się i wrzucamy ciekawe pomysły w komentarzach na spędzenie wolnych chwil w wakacje, może się zainspirujemy?
Mamy jeszcze weekendy, więc jak tylko możemy to relaksujemy się choć przez chwilę na tarasach. Na naszym przybywają nowe dekoracje, ale pokażę je następnym razem, a dziś mała podróż na taras pewnej pozytywnie zakręconej pary, z którą nadajemy na tych samych falach i spędzanie z nimi czasu to czysta przyjemność. Gospodarz stworzył coś niesamowitego w powietrzu - postawił taras na wysokości 1 piętra. Jest pięknie, z przewagą bieli, i dobrze dopracowanych szczegółów, a dla mnie najważniejsze jest to, że zrobił to sam, w większości z elementów pochodzących niejako z recyklingu. Niestety mój obiektyw nie był w stanie uchwycić całego tarasu, więc prezentuję jego poszczególne elementy :)





 A oto i gospodarze ;)


 Niech Was nie zmylą kurki w grillu, jest w stu procentach prawdziwy (czyt. na węgiel), ale jak już wspominałam taras tworzony był przez gospodarza od A do Z z przeróżnych elementów.
Syrop z szyszek sosny też już się "pędzi" na parapecie ;)

Lipiec to czas przetworów i w naszym domu:) Zaczynamy suszyć miętę, którą zimą pijemy z pyszną herbatą z sokiem malinowym lub z czarnego bzu! Pychota...Wam też radzę zapakować w słoik trochę lata na chłodniejsze dni!





I bukiet kwiatów prosto z ogrodu! Uwielbiam ten moment, kiedy po świeże kwiaty nie muszę iść na targ tylko zrywam je z własnej działki.



A to już drugi taras, pewnej bliskiej mi osóbki, która ma fioła na punkcie kwiatów, a one odwdzięczają jej się tym samym - takiej ilości kwitnących pelargonii jeszcze nie widziałam!


Miłego dnia moi podczytywacze, jeśli jesteście na wakacjach to masy słońca Wam życzę, a jeśli zapracowani to korzystajcie z każdej chwili, spędzajcie czas na świeżym powietrzu i cieszcie się przyrodą, która nas otacza, bo piękny czas nam nastał!
Lulu

piątek, 20 czerwca 2014

Bo w czerwcu chce się żyć....:)


Tak, tak, i to dwa razy bardziej, szybciej, intensywniej... Uwielbiam maj, ale czerwiec kocham:) i to nie tylko z powodu początku lata, zapachu jaśminu, smaku truskawek i cudownych pudrowych piwonii. Mam też w czerwcu bardzo osobiste święto i jestem taka szczęśliwa, że mogłabym fruwać :D.


Smaków lata coraz więcej, nasz warzywniak bogatszy każdego dnia o nowe pyszności....
Zrobiłam też sernik z truskawkami bez pieczenia:) nieskromnie stwierdzę, że był pyszniutki. Dla tych co chcieliby wypróbować i są z Białej Podlaskiej polecam przepis w Tygodniku Podlaskim, a dla reszty zamieszczam link, o tutaj  ;)


Część z Was pewnie odpoczywa, pierwsze urlopy już na tapecie, bo w końcu jutro kalendarzowo rozpoczniemy lato... Ja narazie jeszcze w pracy, ale robiąc to co lubię, nie traktuję tego jak słaby obowiązek. I ostatnie dni u mnie dość sentymentalne z powodów osobistych, ale staram się myśleć pozytywnie i was też zachęcam, aby ŻYĆ! Pełną piersią i cieszyć się każdym nowym porankiem, popołudniem, możliwością spotkania się z bliskimi, bo jesteśmy na tym świecie zbyt krótko, aby przywiązywać zbyt dużą wagę do szczegółów.
W Lulu Home ostatnio dużo się dzieje. Nowe wzory dwustronnych fartuszków-sukienek w różnych kolorach, już czekają na perfekcyjne panie domu;), a do zestawu  koszyczek na rower w smacznym motywie :)


Udanego weekendu, na koniec piękne słowa Dalajlamy, które w trudnych i stresujących chwilach mnie mobilizują i przypominają co naprawdę jest ważne! Dalajlama zapytany o to, co go najbardziej zadziwia w ludzkości odpowiedział: "Człowiek, bo poświęca swoje zdrowie, by zarabiać pieniądze. Następnie poświęca pieniądze, by odzyskać zdrowie.  Oprócz tego jest tak zaniepokojony swoją przyszłością, że nie cieszy się teraźniejszością. W rezultacie nie żyje ani w teraźniejszości, ani w przyszłości - żyje tak jakby nigdy nie miał umrzeć, po czym umiera tak naprawdę nie żyjąc". Może to dla niektórych smutne i przerażające, ale jakże prawdziwe. Dlatego żyjmy w zgodzie ze samym sobą, uśmiechajmy się, pomagajmy i nie narzekajmy na nic. Bo życie jest piękne, a w czerwcu chyba bardziej niż kiedykolwiek :)


Ściskam Was mocno i udanego odpoczynku życzę,
Lulu



wtorek, 4 marca 2014

Mania pomponów!

Follow on Bloglovin

Lubicie pompony??? Ja uwielbiam, i chyba każda moja czapka posiada jakiś, choćby maleńki. Jakoś nie wyobrażam sobie mojej czapy bez pompona :)
Obiecywałam ostatnio małe Zrób to Sam. Otóż tak, weekend weekendem, ale trochę kreatywności możemy z siebie dać, prawda? Proponuję Wam dzisiaj przygotować piękną pomponową girlandę, którą możecie dodatkowo opleść w lampki, najlepiej te na przezroczystym bądź białym kablu. Dekoracja wygląda super, szczególnie w klimatycznych mieszkankach, a pokój malucha będzie miał oryginalną, ciepłą, przytulną, dającą delikatne światło lampę :)
A więc do dzieła, kto zrobi pomponowe girlandy niech się chwali na fanpage Lulu Home o tu.
Mała instrukcja dla tych, którzy nie uważali w szkole na technice i nie wiedzą jak wyczarować pompony ;)


Na naszą girlandę proponuje przygotować około 20 pomponów.  Do ich produkcji potrzebna jest włóczka (może być ze sprutego swetra, w którym już siebie nie widzimy), kartonik, nożyce i zwinne palce. Kartonik składamy na pół, wycinamy koło, wewnątrz robimy mniejsze koło i dwa powstałe kółka razem oplatamy włóczką. Kiedy nawiniemy już dość grubo przecinamy na grzbiecie cały nasz obwarzanek. Bierzemy kawałek włóczki i wkładamy między kartoniki, następnie mocno ściskamy i związujemy na supeł. Kartoniki przecinamy i ściągamy z pompona. Czynność powtórzcie jeszcze tylko 19 razy :), przeplećcie między światełka i girlanda pomponowa gotowa !U mnie jest w pastelowym różu i szarości, bo wciąż mam fazę na łączenie tych dwóch kolorów.
 
Wiosna jak dla mnie w pełni, sałatka wysiana, czekam tylko na pierwsze listki i wędruje do szklarni. Tam teraz jest plażing :), więc nie ma co tracić energii, trzeba wykorzystać potencjał i naprodukować trochę swoich pysznych, zdrowych warzywek. Polecam wszystkim, którzy boją się i nie wierzą w naturalne sposoby produkcji tych pięknych, jędrnych warzyw, które możemy spotkać w super, hiper i innych marketach, a już od jakiegoś czasu niestety również na ryneczkach.
A tabliczki do doniczek do nabycia w Lulu Home. Bardzo praktyczna rzecz, już nie pomylicie bazylii z rozmarynem ;)
Śmieję się, że chyba moje zaklinanie wiosny i znoszenie kwiatów do domu daje efekty, bo co jak co, ale takiej pogody na początku marca nie pamiętam :)
Jest super, chce mi się....oby tak już zostało, bo ja bez słońca jak moje kwiaty...umieram!



Nie wiedziałam, że goździki to "wieczne kwiaty". Stoją i stoją już bardzo długo, i wciąż piękne, z każdym dniem jakby bardziej. Zaprzyjaźnię się z tymi kwiatami, chociaż nie byłam dotychczas większą fanką tego gatunku :)
Wypiliście już kawę? To nie pozostaje nic innego jak ruszyć się z miejsca i do pracy!
Pamiętajcie, nie tracimy czasu! Korzystajmy z każdego dnia ile wlezie, bierzmy garściami, co nam życie przynosi, bo to będzie wspaniała wiosna, tak czuję!



Do przeczytania,
Lulu